piątek, 2 stycznia 2026

Obcokrajowcy w polskiej ekstraklasie (część 25)

Kiedyś byli rzadkością, ciekawostką, dodatkiem w klubie do polskiej kadry. Teraz często bywa tak, że całą lub niemal całą podstawową jedenastkę polskiej drużyny tworzą gracze, którzy nie urodzili się w naszym kraju. Niektórzy w Ekstraklasie i niższych ligach występowali długo, inni przemknęli niczym meteoryt i słuch o nich zaginął. Jeszcze inni związali się z Polską na stałe. Co jakiś czas przypominał będę o pięciu wybranych piłkarzach z zagranicy, którzy pojawili się w Polsce.

Dziś jednym z bohaterów jest zawodnik, który miał coś wspólnego z "okupującym" wojskiem, a innym bratanek trenera, który pracował w naszym kraju.

*     *     *

TIAGO Henrique Damil Gomes (2007-08, Zagłębie Lubin)

Ściągnięcie portugalskiego mistrza Europy do lat 17 z 2003 roku jawiło się jako dobry ruch. Wszak mowa o graczu, który sporo lat spędził w akademii Benfiki Lizbona i który zdążył zadebiutować w lidze portugalskiej w barwach Estreli Amadora. Zawodnik szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie, w ekstraklasie zadebiutował 27. lipca 2007 roku w meczu Zagłębie - Widzew Łódź (2:1), a łącznie w naszej najwyższej klasie rozgrywkowej zagrał osiemnaście razy, zdobył też z klubem Superpuchar.

Być może urodzony 29. lipca 1986 roku defensor w klubie z województwa śląskiego grałby dłużej, gdyby nie dwa aspekty. Po pierwsze - do Lubina był jedynie wypożyczony, a po drugie - Zagłębie po sezonie zostało karnie zdegradowane do pierwszej ligi, nie pozwalało więc sobie na szaleństwa zakupowe.

Po odejściu z Zagłębia Portugalczyk trafił na wypożyczenie do hiszpańskiej Osasuny Pampeluna, ale nie zagrał ani razu w lidze w barwach tego klubu. W kolejnych latach występował głównie w klubach portugalskich - Belenenses Lizbona, Estoril Praia, Sporting Braga, CD Feirense, FC Alverca. W najwyższej klasie rozgrywkowej łącznie zaliczył, według różnych źródeł, 76/77 występów. Grał też w lidze cypryjskiej (18 meczów w barwach Apollonu Limassol, puchar krajowy), a także w niższych ligach Francji (FC Metz) i Rumunii (Universitatea Cluj). W 2014 roku zagrał też w jednym z towarzyskich meczów reprezentacji Portugalii. Karierę zakończył w 2023 roku. Niestety nie wiem, czym zajmował się później.

Eduard BOŁTRUSZEWICZ (1999, Petro Płock)

Przez niemal całą karierę nie wyściubiał nosa poza rodzinną Białoruś. Uczynił tylko dwa wyjątki - rok 2001 spędził w Rosji (Fakieł Woroneż, Kryształ Smoleńsk, 11 meczów i 2 gole w najwyższej klasie rozgrywkowej), a jesień 1999 roku w Polsce. W rodzinnym kraju był związany m.in. z Biełszyną Bobrujsk, Niemanem Grodno, Dnieprem Mohylew czy też Lokomotiwem Witebsk. Został mistrzem kraju, sięgnął też po krajowy puchar. W najwyższej klasie rozgrywkowej Białorusi zagrał 273 razy i strzelił 28 goli.

Urodzony 18. kwietnia 1971 roku defensor w polskiej ekstraklasie zadebiutował 17. lipca 1999 roku w meczu Petro - Ruch Chorzów (0:0). Łącznie zagrał jedynie cztery razy w naszej najwyższej klasie rozgrywkowej. Po zakończeniu kariery próbował sił jako trener w amatorskich klubach. W 2016 roku został dyrektorem akademii w klubie Dniapro Mohylew, a kilka lat później także kierownikiem drużyny żeńskiego zespołu (2020 rok). Tę drugą funkcję pełni nadal.

Jan PANIK (2004-2005, Miedź Legnica, Odra Opole)

A to ciekawostka, bo dotyczy piłkarza grającego na początku XXI wieku w trzeciej lidze. Niewiele o nim wiadomo. Przede wszystkim był to bratanek znanego u nas trenera - Bohumila (to on, jako opiekun Miedzi, ściągnął go latem 2004 roku do Polski). Czech urodził się 15. września 1978 roku i grał w dwóch polskich klubach. Łącznie na trzecim poziomie rozgrywkowym zagrał 43 razy i strzelił 11 goli. Najlepsza była pierwsza runda (14-7), potem było coraz gorzej.

Czeski napastnik przed przyjazdem do polski występował w HS Kromeriz. Gdzie grał i co robił po wyjeździe? Jego nazwisko pojawia się w przypadku klubu MFK Karvina. Czy to on był trenerem tego klubu, czy też to zbieżność nazwisk, ciężko orzec. Na pewno zaś był związany z SK Rejsice. Niestety nie wiem, co robi obecnie

Grażvydas MIKULENAS (1997-98, 2000-01, 2002-03, 05-12)

Miał aż cztery podejścia do Polski, w tym to ostatnie - najdłuższe. Ściągnięty zimą 1997 roku przez Polonię Warszawa z Żalgirisu Wilno po tym, gdy jesienią w 14 meczach trafił aż 10 razy, okazał się być przydatnym graczem. Litewski napastnik grał w Czarnych Koszulach przez dwa lata, zapracował na transfer do chorwackiego Dinama Zagrzeb, jednak choć w tamtejszej lidze zdobył krajowe mistrzostwo, nie wiodło mu się najlepiej - zagrał łącznie 15 razy, strzelił cztery gole i wrócił do Polski.

Urodzony 16. grudnia 1973 roku snajper w Polonii spędził wiosnę 2000 roku, zapisał na swoim koncie mistrzostwo kraju i puchar ligi, po czym trafił do GKS Katowice. W sezonie 2001-02 próbował sił w Grecji, w barwach Akratitosu zagrał jednak ledwie osiem razy w tamtejszej elicie i znów znalazł się w naszej ekstraklasie, tym razem w Wiśle Płock. W 2004 roku próbował jeszcze podbić Łotwę (26 meczów, 3 gole i krajowy puchar w barwach FK Ventspils), od 2005 roku już na dłużej zagościł w naszym kraju. Radomiak Radom, Zawisza Bydgoszcz (ten utworzony z Kujawiaka Włocławek), Ruch Chorzów, GKS Katowice i Wigry Suwałki - te kluby zwiedził, nim wrócił do rodzinnego kraju (Taip Wilno, Gariunai Wilno, Bekentas Wilno). W najwyższej klasie rozgrywkowej na Litwie dwukrotnie zostawał mistrzem i zdobył cztery krajowe puchary (rozegrał 90 meczów i strzelił 31 goli). W reprezentacji Litwy zagrał 12 razy i strzelił jednego gola (lata 1997-2003).

Jeśli chodzi o naszą ligę - w ekstraklasie zadebiutował 5. marca 1997 roku w meczu Lech Poznań - Polonia (2:2). Łącznie w najwyższej klasie rozgrywkowej zanotował 118 występów i strzelił 32 gole. W pierwszej lidze (i dawnej drugiej): 131 meczów i 40 goli. W nowej drugiej lidze: 68 meczów i 35 goli (nie zawiera ewentualnych występów w latach 1998-2000 w barwach Polonii II).

Czym zajmował się po zakończeniu kariery, niestety nie wiem. Na pewno miał epizod w Wigrach Suwałki (trener napastników), prawdopodobnie też na Litwie zajmował się szkoleniem dzieci. Wiadomo też, że w 2024 roku uzyskał trenerską licencję UEFA B, a w 2025 został asystentem trenera w klubie Riteriai Wilno.

Władimir KOBZIEW (1991-93, Hetman Zamość, Polonia Warszawa)

Nieżyjący już rosyjski napastnik trafił do Hetmana Zamość w sezonie, w którym drużyna wywalczyła awans do drugiej ligi. Na zapleczu ekstraklasy zagrał łącznie 29 razy i strzelił sześć goli. Spędził też jedną rundę w naszej najwyższej klasie rozgrywkowej, w której zadebiutował 24 lipca 1993 roku w meczu GKS Katowice - Polonia (3:1). Łącznie zanotował w niej 12 występów i strzelił jednego gola.

Urodzony 29. listopada 1959 roku piłkarz zanim trafił do Polski, reprezentował wyłącznie kluby ligi ZSRR - Dinamo Barnauł, Krylja Sowietow Kujbyszew, Kubań Krasnodar, Torpedo Moskwa, Rostelmasz Rostów nad Donem i Pachtakor Taszkient. Na koncie miał 165 występów i 34 gole w najwyższej klasie rozgrywkowej. Musiało to robić wrażenie, zwłaszcza że zawodnik znalazł początkowo zatrudnienie w naszej III lidze. Robiło mniejsze, gdy wiedziało się, że trafił do naszego kraju prawdopodobnie jako członek radzieckiego wojska, które stacjonowało w Polsce (stąd jego przerwa w życiorysie piłkarskim po 1989 roku, a przed związaniem się z Hetmanem - grał w tzw. Północnej Grupie/Lidze Wojsk). Po wyjeździe zanotował jeszcze 11 gier (jeden gol) w grającym w rosyjskiej najwyższej klasie rozgrywkowej Kamazie Nabierieżnyje Czełny. Na koncie miał m.in. Puchar ZSRR wywalczony w 1986 roku z Torpedem.

Na zakończenie kariery grał jeszcze w Bangladeszu (Abahani Dhaka) i Dynamie Szatura. Od 1995 roku pracował jako trener z juniorskimi grupami w klubie Torpedo Moskwa. W późniejszych latach pracował w klubach Dinamo Barnauł, Torpedo ZIŁ Moskwa, Zwiezda Serpuchow i Prialit Rieutow. Zmarł 7. sierpnia 2012 roku po ciężkiej chorobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez moderatora