piątek, 5 września 2025

Obcokrajowcy w polskiej ekstraklasie (część 21)

Kiedyś byli rzadkością, ciekawostką, dodatkiem w klubie do polskiej kadry. Teraz często bywa tak, że całą lub niemal całą podstawową jedenastkę polskiej drużyny tworzą gracze, którzy nie urodzili się w naszym kraju. Niektórzy w Ekstraklasie i niższych ligach występowali długo, inni przemknęli niczym meteoryt i słuch o nich zaginął. Jeszcze inni związali się z Polską na stałe. Co jakiś czas przypominał będę o pięciu wybranych piłkarzach z zagranicy, którzy pojawili się w Polsce.

Dziś jednym z bohaterów jest zawodnik, który... ostatecznie nie zagrał w naszym kraju, a przynajmniej nie pozostał po tym żaden ślad.

*     *     *

Jan FROEHLICH (Sandecja Nowy Sącz, GKS Bełchatów, Kolejarz Stróże, 1999-2012)

Słowacki obrońca trafił do Polski pod koniec XX wieku. Nie został jednak wówczas zawodnikiem żadnego czołowego klubu, a Sandecji, grającej na trzecim poziomie rozgrywkowym. Przez kolejne trzynaście lat występowął w naszym kraju, trafił do ekstraklasy (zadebiutował w niej 20 sierpnia 2005 roku w meczu Górnik Łęczna - GKS Bełchatów), a łącznie zanotował 12 gier i strzelił jednego gola w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Urodzony 2 grudnia 1974 roku zawodnik zanim trafił do Polski grał jedynie w anonimowych z naszego punktu widzenia rodzinnych klubach - Druzstevnik Planica, FK Stara Lubovna i TJ Michalovce. Był też ponoć, tuż przed trafieniem do Nowego Sącza, związany z Tatranem Preszów, w którym jednak nie zagrał żadnego ligowego spotkania. W Polsce, oprócz kilkunastu gier w elicie, zanotował także 160 występów (osiem goli) na drugim poziomie rozgrywkowym oraz 174 mecze (7 goli) w drugiej (dawnej trzeciej) lidze. 

W 2012 roku powrócił do rodzinnego kraju, pograł kilka lat w Druzstevniku Plavnica i Redfox Stara Lubovna, a potem zakończył piłkarską karierę. W ostatnich latach gry w piłkę łączył zawodniczą karierę z funkcją dyrektora sportowego w Sandecji, z której odszedł w 2014 roku. W Lubovnie przez kilka lat pełnił funkcję asystenta trenera, był też prezesem klubu. W lipcu 2025 roku powrócił do Nowego Sącza i został dyrektorem ds. skautingu Sandecji.

Ronald SIKLIĆ (2003-06)

Urodzony 24 listopada 1980 roku chorwacki defensor do polski trafił jesienią 2003 roku. Nie podbił jednak naszej ekstraklasy - przed ponad dwa lata występów w Groclinie Grodzisk Wielkopolski, Odrze Wodzisław Śląski i Górniku Łęczna (debiut: 20.09.2003 w meczu Groclin - Górnik Polkowice) zanotował ledwie 27 gier. Ostatnie pół roku spędził w drugoligowej (drugi poziom) Lechii Gdańsk, w której zanotował 4 występy.

Do Polski Siklić trafił z HNK Sibenik (tuż po spadku klubu z najwyższej klasy rozgrywkowej), w barwach którego zagrał 24 mecze w chorwackiej elicie. Wcześniej był związany z Dinamem Zagrzeb. Po wyjeździe z naszego kraju krótko występował w drugoligowej Croatii Sesvete, potem zanotował 6 występów w lidze ukraińskiej (Krywbas Krzywy Róg), w sezonie 2007-08 został wicemistrzem Chorwacji ze Slavenem Belupo Koprivnica (22 mecze i jeden gol), był związany z czeskimi drużynami (Slavia Praga, Dynamo Czeskie Budziejowice, SK Hlucin, 6 gier w najwyższej klasie rozgrywkowej), a na koniec kariery grywał w drugoligowym NK Lucko (Chorwacja) i nieznanych szerzej klubach austriackich (USV Waisenegg, SC Rattersdorf/Liebing).

Po zakończeniu kariery zajął się pracą trenerską. Rok spędził w akademii piłkarskiej Dinama Zagrzeb, a potem trafił do akademii holenderskiego FC Utrecht. Niestety nie wiem, czy obecnie wciąż pracuje w którymś z tych klubów.

Thiago Jose RIBEIRO 

A tu nietypowo, bo prezentuję piłkarza, który... nie był ostatecznie związany z polskim klubem. Brazylijczyk urodzony 5 lutego 1980 roku był przymierzany do Zagłębia Lubin (lato 2005), pojawił się nawet w skarbach kibica na zdjęciach grupowych klubu, ale... w ekstraklasie w Lubinie nie zagrał. Może przez chwilę był w czwartoligowych rezerwach? Trudno stwierdzić, zresztą biorąc pod uwagę fakt, że 90 minut podaje, iż w sezonie 2005-06 zagrał niemal 30 meczów w klubie szwajcarskim, raczej jest to mało prawdopodobne.

Brazylijski defensor w młodym wieku trafił do Europy. Był związany z klubami ze Szwajcarii i Belgii - SC Kriems, RWD Molenbeek, Kickers Luzern, Young Fellows Juventus, ponownie SC Kriems i SC Cham. W najwyższej klasie rozgrywkowej w Belgii zagrał 11 razy, strzelił jednego gola. 

Brazylijczyk zmarł 1 grudnia 2019 roku w wieku 39 lat - zginął w wypadku w trakcie pracy.

Junior Enrique DIAZ (Wisła Kraków, 2008-10, 11-12)

To jeden z tych zawodników, który podczas gry w Polsce regularnie występował także w reprezentacji swojego kraju, Kostarykański defensor w Polsce grywał tylko w jednym klubie, w ekstraklasie zadebiutował 26 marca 2008 roku (Lech Poznań - Wisła), a łącznie w naszej elicie zanotował 86 występów, strzelił 6 goli i zdobył trzy mistrzostwa kraju.

Urodzony 12 września 1983 roku zawodnik to syn znanego przed laty kostarykańskiego piłkarza, Enrique Diaza. Przed przyjazdem do Polski grał jedynie w lidze kostarykańskiej. W późniejszych latach zwiedził jeszcze ligę belgijską (13 meczów w barwach FC Brugge) oraz niemiecką (FSV Mainz, SV Darmstadt i Wurzburger Kicker, 69 meczów i 2 gole w Bundeslidze). Karierę zakończył kilka lat temu w rodzinnej lidze.

Diaz rozegrał aż 80 meczów i strzelił jednego gola w reprezentacji Kostaryki. Był częścią zespołu, który stał się rewelacją mundialu w 2014 roku (ćwierćfinał, porażka po karnych w walce o półfinał). Był też w kadrze na igrzyska olimpijskie w 2004 roku, Copa America 2004 i trzykrotnie wziął udział w Złotym Pucharze CONCACAF.

Po zakończeniu kariery zajął się pracą trenerską. Najpierw związany był z klubem LD Alaujelense, gdzie pracował jako asystent w juniorskim zespole, potem w drużynie seniorów (pierwszej i drugiej), aż wreszcie został trenerem rezerw. W 2024 roku pracował jako trener reprezentacji Kostaryki do lat 17 oraz asystent trenera w kadrze U20. Kolejne kilka miesięcy spędził jako asystent trenera w AO San Carlos, a od lipca 2025 roku jest opiekunem drugoligowego AD Sarchi.

RODRIGO Goncalves do Nascimento

A to ciekawy przypadek, bo... trudno cokolwiek znaleźć odnośnie tego, w jakich klubach ów zawodnik grał w latach 2006-12. Wiadomo natomiast, że jego syn gra obecnie w Polsce... zresztą chyba całe dotychczasowe życie (albo większość) w naszym kraju spędził, co może wskazywać, że podobnie rzecz się ma z jego ojcem. Niestety, nigdzie nie natrafiłem na ślad, co obecnie robi senior rodu.

W Polsce urodzony 4 kwietnia 1979 roku brazylijski obrońca pojawił się zimą 1997 roku. W ekstraklasie debiutował 11 maja 1997 roku (ŁKS - Polonia W. 4:2), a łącznie w najwyższej klasie rozgrywkowej (także w Pogoni Szczecin) wystąpił w 10 meczach i strzelił jednego gola. Był także związany z MSP-Ptak Piotrków Trybunalski, Szydłowianką Szydłowiec, Piotrcovią Piotrków Trybunalski, a po 2012 roku także z Polonią Piotrków Trybunalski, UKS Ustków i Luciążanką Przygłów. W drugiej lidze (drugi poziom) - 51 gier.

Ponoć jedynego gola, którego strzelił w ekstraklasie, zanotował w jubileuszowym meczu ŁKS (1500) w elicie. Gdzieś pojawiło się info, że zahaczył też o Albanię (nie mam potwierdzenia)... No i jeszcze jedno - w Polsce prowadził też drużyny jako trener. Był opiekunem Polonii Piotrków Trybunalski (2012-13) i LZS Piotrówka (2013).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez moderatora